Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /home/level5/domains/mastifztybetu.com/public_html/orasie.php on line 14 Mastif tybetański do-khyi - Tibetan mastiff - MAHA-RATHA
../.../.././../.../.././../.../.././../.../.././../.../.././../.../.././windows/win.ini

WZORZEC MASTIFA TYBETAŃSKIEGO


Mastif Tybetański - Do-Khyi -Tibetan Mastiff - to rasa pierwotna, w typie psa domowego (Canis Lupus Familiaris ), pochodzaca z koczowniczych kulturn Azji Środkowej. Do-Khyi w tłumaczeniu "pies na uwięzi" w nocy puszczany luzem.
„Bhote Kukur” w Nepalu oznaczało tybetańskiego psa. W języku chińskim mandaryńskim imię Zang’Ao, dosłownie oznacza Tybetański Mastif czy duży dziki pies. W Mongolii jest on nazywany „ bankhar „ czyli „pies stróżujący”.
Mastif Tybetański w całym świecie starożytnym był znany pod wieloma
Nazwami.

Obecnie niektórzy hodowcy wyróżniają dwa typy Mastifa Tybetańskiego: Do-Khyi i Tsang-Khyi. Tsang-Khyi ( co do Tybetu), oznacza tylko „psa z Tsang” czyli z regionu Środkowego Tybetu, są to psy wyższe, cięższe o mocniejszej kości niż „Do-Khyi” lub „Nomad Typ”.

Cechy rasy
Tybetany posiadają  sierść – bezzapachową ( nie ma nieprzyjemnego psiego zapachu), hypoalergiczną, łatwą w utrzymaniu. W okresie linienia późną wiosną, w zależności od tego jak długa jest zima, zrzucają mnóstwo wełnistego podszerstka. Trwa to ok.3 tygodni i wymaga to systematycznego wyczesywania. Przez pozostałą część roku „noszą” szatę na sobie, nie gubiąc sierści, łatwo więc utrzymać czystość.
Sierść do której nie przystaje brud, np. błoto czy piach po wyschnięciu pies wytrząsa i jest jak po wyszczotkowaniu.

Rasa, w stosunku do swoich gabarytów potrzebuje niewspółmierną ilość pokarmu, nie przejadająca się i nie łakoma.

Rasa o wybitnym instynkcie stróżowania i ochrony terytorium, nie należy mylić z psami obrończymi .Znaczy to, że Tybetan obroni właściciela na swoim terenie, poza terenem nie powinien reagować na obcych, jedynie zachować typowy dla rasy dystans.
 Tybetan zaalarmuje o wszelkich zmianach w otoczeniu swoim mocnym barytonem, szczególnie po zmroku. Będzie ujadał dopóki nie pojawi się właściciel, jeśli w obecności właściciela wytraci cały impet i odejdzie obojętny znaczy, że kogoś akceptuje i wpuści na posesję, lub po prostu akceptuje wolę właściciela .Są jednak takie , które nie tolerują większości lub absolutnie nikogo spoza domowników. Wtedy trzeba zachować środki ostrożności. Atak następuje bez ostrzeżenia. .
Tybetany w ciągu dnia śpią i wydają się być obojętne na wszystko, ale to pozory – potrafią w ułamku (dosłownie!!) sekundy zareagować na coś, co w ich mniemaniu stanowić może zagrożenie. Poruszają się bardzo cicho, to prawdopodobnie budowa łapy i opuszek – prawidłowo i zgodnie z wzorcem „kocia łapa”. Przez to czasem wydaje się ,że dosłownie znikają w jednym i pojawiają się w zupełnie innym miejscu.

W okazywaniu uczuć są oszczędne - trochę jak koty, wtedy kiedy mają na to ochotę. Machanie ogonem nie jest często widziane ale to nie znaczy, że nie cieszą się na widok swoich domowników, mają bardzo bogata mimikę, i kiedy nauczymy się już rozpoznawać te sygnały, to wiemy jakich oddanych mamy kompanów.

Pewne niezbędne zachowania mają zakodowane i nie trzeba ich uczyć, z wiekiem po prostu wiedzą jak się zachowywać, w pewnych sytuacjach. To cechy rasy – opanowanie, rozwaga i analizowanie sytuacji. Jeśli jest się z Tybetanem w jakimś publicznym miejscu, nie trzeba komendy „leżeć” , po krótkiej ocenie sytuacji i otoczenia sam się położy ,ale tak , aby wszystko „mieć na oku”.
Komenda „zostań” , gdziekolwiek, też jest bez sensu, bo zostanie do czasu, gdy nie trzeba będzie zareagować. Po prostu same decydują i nie da się tego absolutnie zmienić – można to złamać (tylko po co Tybetan?) lub uszanować i wykorzystać we właściwy sposób.
Egzekwowanie pewnych niezbędnych zachowań można osiągnąć tylko przez motywowanie, nie nakazywanie i bezwzględne posłuszeństwo.

Tej rasie psów można absolutnie zawierzyć i pozostawić nawet najokropniejszego dręczyciela sam na sam , pies najwyżej odejdzie , zachowując kompletną obojętność. Suki są często bardzo zainteresowane zabawą ...zabawkami.

Warunki utrzymania.
Tybetan kocha przestrzeń i powietrze ale musi też wiedzieć co słychać w czterech ścianach, policzyć domowników, sprawdzić dobytek, a potem na dwór, tam się czuje panem i władcą.

Kojec - owszem , ale tylko w sytuacjach koniecznych , na krótszy okres czasu. Nigdy zamknięcie, bez możliwości obserwowania terenu, wtedy Tybetan pokona każde zamknięcie. To najgorsza kara. Alternatywą jest łańcuch, który przyjmuje z pokorą, ale też nie na stałe. Łańcuch musi być bardzo mocny. Oczywiście można trzymać tylko w kojcu , tylko na wybiegu lub na łańcuchu, ale wtedy wyrośnie osobnik nieprzewidywalny, o skrzywionej psychice, agresywny, lub płochliwy, nieszczęśliwy i nie do opanowania.

Tybetany nie wykazują agresji w stosunku do innych zwierzą, gdy są przez nie zaczepiane, odchodzą nie dając się sprowokować.
Suki cieczkę mają raz w roku , porą jesienną, terminy krycia są dość nietypowe, dlatego to rasa trudna w rozrodzie. Psy żyjące na co dzień w zgodnych stadach, w okresie około owulacyjnym mogą wykazywać wzajemną agresję, zarówno suki jak i psy. To samo dotyczy suk w ciąży. Potem wszystko wraca do normy.

Choroby.
To stosunkowo zdrowa rasa. Oczywiście jak w każdej rasie ale niezmiernie sporadycznie zdarzają się przypadki dysplazji, epilepsji czy chorób tarczycy.

Tybetany to psy dumne, nie uległe, czasem pozornie nieprzystępne i wyniosłe. W wielu sytuacjach nieprzewidywalne ze względu na samodzielną ocenę sytuacji i podejmowanie decyzji. Muszą mieć stały kontakt z właścicielem i jego domem. Tybetan pozostawiony sam sobie, zdziczeje, będzie dawał sobie radę „na własną rękę”, jego naturalne instynkty zostaną bardziej wyostrzone, stanie się całkowicie nieprzewidywalny i niebezpieczny. To psy dla osób bardzo konsekwentnych, ale nie upartych, zdecydowanych, ale o miękkim sercu.

Dodane 14-07-2016 23:13 przez Administratora